KLIPA PRÓBA srebro 5 złotych 1936 żaglowiec – WYŚMIENITA - LUSTRZANY
Opis
Aw.: Po środku godło: orzeł ukoronowany koroną otwartą, dookoła napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA oraz data: 1936.
Rw.: Przedstawienie trzymasztowego żaglowca płynącego w lewo, poniżej fal nominał „5 ZŁOTYCH 5”. Rozstawione po obu stronach litery J i A - inicjały Józefa Aumillera, projektanta monety. Ponad falami po prawej - herb Kościesza, symbol Mennicy Państwowej.
Klipa - kompozycja j.w. ujęta w obwódkę, całość wpisana w kwadratową ramkę z czterema trójkątami nawiązującymi być może do róży wiatrów, brak napisu „PRÓBA”.
Próbne monety z przedstawieniem żaglowca stanowią wśród międzywojennych numizmatów okazy o wartości nie tylko artystycznej i kolekcjonerskiej, ale również historycznej. Na pięć z oferowanych na aukcji egzemplarzy składają się monety nadzwyczajnie zachowane - dwuzłotówka i pięciozłotówka wybite stemplem lustrzanym, a także odnotowywane w zaledwie kilku sztukach na rynku klipy. Ujęte w tę formę 5 zł z brązu pochodzi z międzywojennego zbioru Włodzimierza Głuchowskiego i ze względu na stan zachowania uznawane jest za obiekt unikalny.
Okoliczności emisji
Datowane na 1936 r. próby wykonywano w mennicy na okoliczność 15. rocznicy rozpoczęcia budowy portu w Gdyni - symbolicznej inwestycji odradzającej się Polski, która w ramach pokoju wersalskiego uzyskała niewielki odcinek wybrzeża. W burzliwej historii międzywojennego monetaryzmu projekt marynistyczny okazał się ostatnią emisją monety okolicznościowej przed wybuchem wojny.
- Na trzy lata przed katastrofą wrześniową 1939 roku rozporządzenie ministra skarbu z dnia 10 grudnia 1936 r. zmienia po raz siódmy w ciągu dwunastu lat rysunek monety pięciozłotowej, a po raz czwarty rysunek dwuzłotówki. Zbieracze monet międzywojennych! Przypomnijmy sobie! Oto poprzednie pięciozłotówki: 1925 Konstytucja, 1928 Nike, 1930 rocznica powstania listopadowego, 1932 głowa kobieca, 1934 Piłsudski, 1934 rocznica Legionów. A oto dwuzłotówki: 1924 dziewczyna z kłosami, 1932 głowa kobieca, 1934 Piłsudski - pisał Tadeusz Kałkowski, odnosząc się do dat emisji monet obiegowych. Fr. „Tysiąc lat monety polskiej”.
Budowa gdyńskiego portu
„W dziedzinie polityki gospodarczej hierarchia ważności spraw była oczywista. W pierwszych latach istnienia Rzeczypospolitej cały system gospodarczy trzeba było budować od zera. (…) Do chwili otwarcia portu w Gdyni w 1927 roku Polska nie miała portu morskiego.” - Norman Davies, fr. „Boże igrzysko. Historia Polski”.
Mając na uwadze etap, na którym znalazła się młoda międzywojenna gospodarka, okolicznościowe monety stanowić miały nie tylko pamiątkę budowy portu, ale i 15-lecia samej Gdyni, która rozwinęła się od połowy lat 20. na imponującą skalę z zacisznej wioski rybackiej. Mimo uniwersalnego dziś charakteru przedstawienia, historyczne tło samego projektu było bardziej złożone - w tym samym roku w swój pierwszy rejs wycieczkowy wyruszył osławiony polski transatlantyk m/s „Batory, natomiast w roku poprzednim pionierską wyprawę dookoła globu zakończył w gdyńskim porcie „Dar Pomorza”. Jako znaczące dla emisji omawianych monet eksperci wskazują ponadto szeroko zakrojone ambicje Ligi Morskiej i Kolonialnej, która zdawała się dążyć do ustanowienia w Ameryce Południowej polskiej kolonii zamorskiej.
STS Lwów na rewersie
Przedstawiony w pewnej perspektywie żaglowiec na próbnych monetach to, zdaniem ekspertów, trzymasztowy STS Lwów - pierwsza jednostka szkolna pływająca pod krajową banderą. Projektantem wysoko ocenianego rewersu, jak i awersu, był rzeźbiarz i medalier Józef Aumiller, który od połowy lat 20. do wybuchu wojny pełnił funkcję kierownika artystycznego w stołecznej mennicy. Płynący przy rozwiniętych żaglach statek nabiera w jego kompozycji majestatycznego charakteru m.in. ze względu na idealne wpasowanie go w okrąg, który w dolnej części w całości przecina pas stylizowanych fal. Doskonałe proporcje elementów układu uzupełniają typowe dla międzywojennej sztuki zabiegi rytmizacji - powielania równoległych linii żagli, geometryczne podziały masztów. W przypadku klipy, przedstawienie pokreślone jest dodatkowo symetryczną dekoracją, być może nawiązującą smukłymi trójkątami do znanej kapitanom statków róży wiatrów.
Moneta wybita stemplem lustrzanym w nieznanym nakładzie! Próba będąca obiektem pożądania kolekcjonerów monet obiegowych jak i próbnych z okresu II RP.
Wyśmienity stan zachowania, jeden z najpiękniejszych jaki widzieliśmy na rynku. Polecamy do najlepszych kolekcji.
Parchimowicz P 149c