Medal Stanisława Feliksa Szczęsnego Potockiego, posła do Rossyi, cyna - J. Meinert
Cena wywoławcza:
1 000 PLN
Cena sprzedaży:
1 860 PLN
Data sprzedaży:
2021-09-25
Opis
Aw.: STANISLAW AUGUST z B.Ł.KRÓL POL.W.X.L.
Rw.: Na STANISŁAW/FELIX/SZCZĘSNY /POTOCKI/GENE.ART.KOR./POSEŁ DO ROSSYI/1789
Wspaniale zachowany egzemplarz, z głębokim lustrem menniczym na całej powierzchni.
Karol Beyer w swoim rękopisie o fałszerstwach Józefa Meinerta, wśród monet i medali wymienia pod poz. 68-77 "świtę"tzw. medalików poselskich 10 ministrów Stanisława Augusta Poniatowskiego, ambasadorów do mocarstw zagranicznych mianowanych przez Sejm w 1789 roku, w tym publikowane poniżej:
- Stanisława Feliksa Szczęsnego Potockiego, posła do Rossyi
- Thadeusza Morskiego,posła do Hiszpanii
J. Meinert wymyślił je na wzór żetonu Jabłonowskiego, używając na awersie tego samego stempla z głową S. Augusta wziętą ze złotówki tego króla z lat 80-tych i odbijając je w Mennicy Warszawskiej wyłącznie w srebrze. Beyer, który zdemaskował twórczość Meinerta, sam dostarczył komplet tych medali Emerykowi hr. H. Czapskiemu, który umieszczając je w katalogu (tom III 1880 poz. 6017-26) nie omieszkał opatrzyć je tą uwagą. Stemple fałszywych i fantazyjnych monet, które znalazły się w rękach K. Beyera odkupił w 1871 roku hr. E. Hutten-Czapski i dotąd znajdują się w zasobach Gabinetu MNK w Krakowie. Ale nie ma wśród nich stempli medali, które formalnie trudniej do fałszerstw zaliczyć. Prawdopodobnie za sprawą niejakiego J. Iversena zostały wywiezione do Petersburga po ostatecznej likwidacji ostatnich pracowni Mennicy Warszawskiej w 1867 roku. K. Beyer w swojej prywatnej korespondencji z E. Czapskim wspomina, że z niektórych stempli majnertowskich wykonał w celach porównawczych odbitki w cynie, ale o tych pozycjach nie wspomina. Skąd więc powyższe egzemplarze znalazły się w rękach W. Bartynowskiego, skąd powyższe egzemplarze pochodzą? Może remanenty z kolekcji Andrzeja hr. Potockiego, choć nie ma ich w znanych "bartynotypiach", może próbne odbitki J. Meinerta? Nie ma o tych medalikach wzmianki w publikacjach berlińskiego "Zeitschriftu", który sporo miejsca poświęcił "twórczości J. Meinerta, ani ofertach krakowskiego bankiera i numizmatyka F. Gruenbauma, który je rozprowadzał. Na kwerendę w Ermitażu nie ma co liczyć, brak notowań w publikacjach i znanych kolekcjach, ślad się urywa. Bez wątpienia niepowtarzalna wielka ciekawostka, rzadkość numizmatyczna i przyczynek do historii polskiej numizmatyki.
Czapski 6025/3406i
Waga:
Cyna
Średnica:
23,5 mm;
Podobne przedmioty
Złóż ofertę właścicielowi